"Żółć" Małgorzaty Oliwii Sobczak
- Na kanapie Klub i blog czytelniczy
- 20 kwi
- 1 minut(y) czytania

Są kryminały, które czyta się dla samej zagadki… i są takie, które wciągają całym swoim klimatem. „Żółć” (2024) autorstwa Sobczaka zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
To kolejna sprawa osadzona w surowej, niepokojącej scenerii polskiego Wybrzeża — miejsca, gdzie wiatr niesie więcej niż tylko zapach morza, a cisza potrafi być bardziej złowieszcza niż krzyk. Autor doskonale wykorzystuje tę przestrzeń, budując napięcie, które towarzyszy czytelnikowi od pierwszych stron.
Fabuła rozwija się stopniowo, ale ani przez moment nie traci na intensywności. Każdy trop prowadzi w coraz ciemniejsze rejony ludzkiej psychiki, a prawda — jak to bywa w dobrych kryminałach — okazuje się bardziej skomplikowana, niż początkowo się wydaje. Sobczak nie idzie na skróty: jego historia jest przemyślana, wielowarstwowa i pełna zaskoczeń.
Na szczególną uwagę zasługują bohaterowie — niejednoznaczni, obciążeni przeszłością, momentami wręcz niewygodni w odbiorze. To właśnie oni nadają tej opowieści autentyczności i sprawiają, że trudno się od niej oderwać.
„Żółć” to nie tylko kryminał, ale też opowieść o emocjach — tych tłumionych, niewypowiedzianych i często destrukcyjnych. To historia, która zostawia ślad i zmusza do refleksji jeszcze długo po zakończeniu lektury.
Jeśli lubisz mroczne, klimatyczne historie z dobrze poprowadzoną intrygą i wyrazistymi postaciami — koniecznie sięgnij po tę książkę. Wybrzeże jeszcze nigdy nie było tak niepokojące.
"Kolory zła: Żółć / Małgorzata Oliwia Sobczak ; t. 4
Link do katalogu:



Komentarze