"Poszukiwany ukochany" Beth O'Leary
- Na kanapie Klub i blog czytelniczy
- 1 lip
- 1 minut(y) czytania

„Poszukiwany ukochany” Beth O’Leary to dla mnie książka, która niestety szybko straciła swój potencjał. Pomysł wyjściowy miał być lekki i romantyczny, ale w praktyce całość wyszła dość płasko i bez większych emocji.
Największym problemem jest to, że relacje między bohaterami nie budują prawdziwego napięcia ani chemii. Wątki romantyczne rozwijają się przewidywalnie, a dialogi nie zostają w pamięci – brakuje im naturalności i świeżości, z której O’Leary potrafiła być znana w innych książkach.
Zamiast lekkiej, wciągającej historii dostajemy raczej schematyczną opowieść, w której łatwo przewidzieć kolejne wydarzenia. Humor, który mógłby podnieść tempo i nadać lekkości, nie zawsze trafia i często wydaje się wymuszony.
Przez to trudno było mi się zaangażować – czytało się bez większych emocji, ale też bez zainteresowania, co będzie dalej. Finalnie książka wydała mi się dość przeciętna i pozbawiona „tego czegoś”, co sprawia, że historia zostaje w głowie na dłużej.
Link do katalogu:



Komentarze